

Część pszczelarzy twierdzi, że komórka o wielkości 4,9mm wpływa na ograniczenie populacji Varroa Destructor. Czy tak jest naprawdę? Na jednym z portali zajmujących się zagadnieniem pszczół [1] znaleźliśmy podsumowanie 5 prac badawczych na ten temat – nie udało stwierdzić się zależności pomiędzy małą komórką a ograniczeniem ilości Varroa Destructor. Mała komórka nie miała również wpływu na ograniczenia roztacza atakującego układ oddechowy pszczół (Tracheal Mite). Jedyne co jest pewne, to że pszczoły z mniejszych komórek są mniejsze…
Takie jest zdanie naukowców… A co na ten temat pszczelarze praktycy? Przypadkiem trafiliśmy na ciekawe spostrzeżenie pszczelarza z USA. Zauważył on, że pszczoły zaczynają oczyszczać komórki dopiero, kiedy ich szerokość jest mniejsza niż 4,9mm.
Oznacza to, że przy małej komórce pszczoły szybciej wezmą się za oczyszczanie. Przy dużej komórce (tam gdzie występuje czerw) będzie ona jedynie pokrywana propolisem, aż do momentu, kiedy jej średnica zmniejszy się do 4,9mm.
Biorąc pod uwagę system immunologiczny pszczół oraz fakt, że w odchodach czerwiu znajdują się wirusy i bakterie – plastry o komórce 5,4mm użytkowane przez długi okres czasu (kilka lat) stają się magazynem potencjalnych chorób pszczół. Normalnie może to nie mieć większego znaczenia, jednak tylko do momentu np. anomalii pogodowej, kiedy pszczołom zabraknie pyłku. Prof. Paweł Chorbiński na XIX Wojewódzka Konferencji Pszczelarskiej [2] zwrócił uwagę na fakt, że w sytuacji braku pokarmu białkowego pszczoły zjadają wnętrza komórek – w odchodach czerwiu znajduje się niestrawiony pyłek… Tutaj należy dodać, że pszczoły dobrze radzą sobie z pewnym stężeniem wirusów, czy bakterii. Zarażenie pszczoły daną chorobą następuje w momencie, kiedy pewna liczba krytyczna patogenu zostanie przekroczona. Taka sytuacja może mieć miejsce, kiedy warstwa znajdująca się na ścianach komórek jest grubsza, niż wynika to z naturalnego funkcjonowania pszczół.
Drugim aspekt tego zagadnienia, przy założeniu długiego użytkowania plastrów, jest fakt, że jeżeli pszczoły czekają z czyszczeniem do momentu, kiedy komórka zmniejszy się do 4,9mm to docelowo będziemy mieli mniejsze pszczoły. Różnica pomiędzy plastrem z oryginalnymi komórkami o średnicy 4,9mm polega na tym, że w powyższym przypadku w ulu będą jednocześnie pogorszone warunki higieniczne – większa ilość patogenów zmagazynowanych na ściankach oraz będziemy mieli o 10% mniej pszczół – bo po jakimś czasie mamy komórki o średnicy 4,9mm, ale ich rozkład oparty jest na komórce 5,4mm (jeżeli komórka 5,4mm jest 10% większa od komórki 4,9mm, to analogicznie w jednej ramce będzie 10% więcej komórek 4,9mm niż 5,4mm).
Postanowiliśmy sami sprawdzić, czy powyższa hipoteza jest słuszna… Wykorzystaliśmy do tego naszą wytapiarkę słoneczną i wytopiliśmy wosk ze starego i świeżego plastra (zdjęcia). Hipoteza wydaje się być słuszna… Ścianki komórek w starym plastrze są o wiele grubsze, a średnica komórek jest mniejsza niż 5mm…
Wniosek: komórki 5,4mm nie są złe, ale ramki trzeba wymieniać w miarę często, żeby zmniejszyć ryzyko chorób. Z drugiej strony częste wymienianie ramek pozwala na wykorzystanie walorów większej komórki, z której wygryzają się większe pszczoły – z biegiem czasu bowiem z komórek o średnicy 5,4mm będą wygryzały się coraz mniejsze pszczoły (aż do momentu osiągnięcia rozmiaru 4,9mm).
Źródła:
1. http://www.extension.org/pages/44732/has-research-been-done-on-honey-bees-comparing-54-mm-comb-cell-size-with-49-mm-i-have-heard-that-sma#.VYyBAptnW8q
2. https://www.youtube.com/watch?v=lt5GyucnAq8
Konrad Lewacki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz