Dlatego postanowiliśmy zrobić "sanatorium dla pszczół", gdzie będziemy testowali alternatywne metody hodowli pszczół... Jak tylko wpadliśmy na ten pomysł zadzwoniła koleżanka, że w jej ogrodzie czeka na nas rój pszczeli, który około godziny 23 udało nam się zachęcić do wejścia do naszego ula...
Zdjęcia wykonane podczas pierwszego przeglądu "nocnego" roju, który ostatecznie został zabrany z gałęzią, na której wisiał. "Pszczoły tak polubiły gałąź z ogrodu Gosi, że postanowiły nad nią zbudować plastry." Plasterki zostały zabrane, pszczoły przeszły do ula i dostały lepsze miejsce do budowy (pustą ramkę), dzięki temu i im i nam będzie się lepiej razem układało :)
Zdjęcie wykonane pod słońce pokazuje, że środek komórki z jednej strony plastra jest dokładnie miejscem zbiegu ścianek komórek po drugiej stronie plastra! A jak dobrze przypatrzysz się, możesz dostrzec świeżo złożone jaja.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz